Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Studium Podyplomowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Studium Podyplomowe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 października 2013

Studia specjalistyczne analityków biznesowych. Teoria i praktyka (część 3)

Praktyka, praktyka …

W praktyce - charakteryzuje nas (współautorów Studiów) pewne zacięcie „ewangelizacyjne” wśród „pogan”*, którzy nie tylko uparcie nie chcą się „nawrócić”, ale jeszcze obrzucają nas obelgami.

Ta reakcja z jednej strony nas umacnia. Zawsze to lepsze, niż obojętność. Z drugiej, rodzi potrzebę potwierdzenia, że idziemy słuszną drogą. Myślimy … i korygujemy. Ewentualnie. Na razie tylko korygujemy wykonanie. Nie korygujemy podejścia. Podejście pogłębiamy.

Dlatego teraz opiszę pierwsze doświadczenia z konfrontacji naszych idei w realu, nie w Internecie.
Po kolei.

Uczestnicy

Uczestnikami pierwszej edycji studiów byli w przeważającej części (ponad połowa) pracownicy działów analiz i controllingu dużych, międzynarodowych firm, znanych na całym świecie. A z tej grupy - przeważająca część - to światowe korporacje z kapitałem europejskim, amerykańskim i dalekowschodnim.

Z jednej strony – to trochę smutno, bo zbyt kosmopolitycznie. Prestiżowo, ale – w tym prestiżowym towarzystwie, za mało swojsko. Jak na mój gust. Na pocieszenie - z tych najbardziej ambitnych - nie największa – jedna firma z kapitałem polskim. Jaskółka.

Ale ze strony drugiej – tym lepsza nasza referencja. Właśnie oni, pracownicy międzynarodowych korporacji i ambitnych, nowoczesnych firm walczących o rynki na całym świecie, zlecieli się, niby szpaki na dojrzałe wiśnie – na zajęcia „MS Excel w controllingu, dla zaawansowanych”.

A na pytanie – „kto ma w pracy ten wspaniały system na literę S albo na literę O?” - las rąk.

Na drugie pytanie: „No to czego wy tu szukacie?” – pełen zrozumienia – śmiech. I od razu jesteśmy wśród swoich, wśród analityków i controllerów.

Poziom kultury informatycznej wśród uczestników

Poziom wiedzy o Excelu oraz o metodach analizy biznesowej przy użyciu tego narzędzia, sądząc z naszego, wieloletniego doświadczenia dydaktycznego – solidnie powyżej średniej.

Jakiś uczestnik wydaje się nawet nie potrzebować żadnej nowej wiedzy o funkcjonalności Excela. Ma braki w SQLu i czeka, aż przestaniemy nudzić o Excelu. Kilka osób potrafi  zrobić standardową kwerendę.

Ktoś nawet zna coś więcej niż podstawy SQL-a i okazuje się pomocny w debugowaniu zdania SQL, które prowadzący uparł się, żeby działało. A nie chciało.

Percentyl 5% słuchaczy całej naszej działalności dydaktycznej.
Mimo to, a może właśnie dlatego, błyskawicznie uzyskujemy porozumienie z uczestnikami na gruncie naszego podejścia. Jeden z uczestników już na pierwszej przerwie podchodzi do mnie i mówi właściwie coś szokującego.

„Ja wiem, o co panu chodzi. Pan zmierza do zorganizowania środowiska wokół Excela w optymalną architekturę”.

Dlaczego ta wypowiedź tak mnie zaszokowała? Ponieważ tematem zajęć nie była żadna architektura. Nie puszczałem żadnych slajdów. Nie „teoryzowałem”. Nie użyłem ani razu słowa „architektura”. Po prostu prowadziłem zajęcia tak, żeby uczestnicy sporządzili raport uwzględniając uniwersalne formuły, zasilane danymi. Taki raport, który będzie żył długo. Aż do zmiany jego struktury i funkcjonalności. Aż do zmiany modelu biznesowego, który za nim stoi. 

Nowe dane i nowe wartości raportu – w odległości dwóch kliknięć.

Opinia jednego z uczestników

To wypowiedź nie pierwsza, ani pewnie nie ostatnia…
Mój rozmówca, poproszony o krótką pisemną ocenę zajęć, pisze maila.

Oto obszerne fragmenty:
„(pełnię) funkcję specjalisty ds. controllingu i analiz biznesowych. Wcześniej realizowałem zadania, będąc odpowiedzialny za controlling grupowy. Firma (…) zatrudnia ponad 1000 osób, (… )należy do grupy … – łącznie 10 zakładów na świecie.

(…) Uważam, że zajęcia spełniły (przynajmniej w moim przypadku) jedną bardzo istotną funkcję – uświadomiły mnie, że architektura „bałaganu” nie jest jedyną opcją, choć myślę, że niestety jeszcze przeważa w działach analitycznych. Zacząłem się zastanawiać, jakie są przyczyny tak złego stanu? Nasunęły mi się następujące odpowiedzi:

1)      Brak kształcenia w takiej materii – w większości uczymy się technik (VBA, SQL itp.), niestety sama technika bez funkcjonowania w „optymalnym” środowisku nic nie zmieni;

2)      Dane źródłowe – obserwując swoje „podwórko” dostrzegam, że około 30% danych pochodzi ze źródeł zewnętrznych (raporty o konkurencji, dane z artykułów branżowych, raporty organizacji zrzeszających innych producentów itp.). (…)

3)      Ludzka psychika – Pracując 4 lata w działach analitycznych dostrzegam takie oto zachowanie: pojawiają się dane (…) źródłowe (tzw. INPUT) oraz (…)
oczekiwania (najczęściej przełożonych, bądź standardy grupowe) co do formy wyjściowej (tzw. OUTPUT).
Analityk (ponieważ zwykle walczy z czasem) pragnie jak najprędzej wykonać najgorszą rzecz, która rzuca go w opisane „błoto”:
Tworzy linki, przekleja, ręcznie przerabia. Efekt: straty czasu i moim przypadku moralny kac, że chyba istnieje jakieś wyjście z tego „błota”. Analitykowi brakuje warstwy pośredniej (może nie tak pięknej, ale bogatej w zasoby), nazwanej przez Panów DMA;
Pamiętam moją reakcję po wyjściu z sali w pierwszym dniu zajęć – było mi wstyd, że w tak małym stopniu wykorzystuję sposób postępowania pokazany przez Pana. Myślę, że na dzień dzisiejszy ok. 30% moich analiz jest realizowanych zgodnie z SOA.
Znowu zadałem sobie pytanie  – dlaczego? Przecież znam techniki (dobrze poruszam się w arkuszu, znam elementy VBA i SQL).
Niestety prawda jest okrutna: zwykle wybieramy proste rozwiązania nie wymagające myślenia. Działanie zgodne z SOA wymaga najpierw przemyślenia tematu – efekty są później zdumiewające. Kojarzy mi się to z manewrem wyprzedzania na drodze – jest on ryzykowny, najpierw musimy wykonać szereg czynności – odpowiednio się przygotować, ale w efekcie możemy jechać szybciej, zamiast całe życie „przeklejać” dane.
Zatem perspektywy zastosowania architektury SOA w mojej praktyce zawodowej są ogromne. (Podkreślenie KR)
Muszę tylko potraktować to jako formę inwestycji, której na początku zawsze ponosi się większe koszty, niż przychody. Myślę, że rozpocznę moją przygodę od zbudowania własnych „hurtowni” danych (szczególnie w przypadku danych zewnętrznych). Czas aby słowa: parametr, miara, słownik itd. częściej były wypowiadane przez analityków ...

Chciałbym aby relacja 30 % SOA / 70% „błoto” była w moim przypadku odwrotna. Uważam, że podejście SOA stanowi drogę, po której kroczą najlepsi w branży. Z pewnością warto wkroczyć na taką drogę, zbliżając się powoli do "optimum", o którym każdy analityk pewnie "pod skórą czuje", że istnieje.
Dziękuje Panie Krzysztofie za wywołanie u mnie „niesmaku” do architektury „bałaganu”.

Koniec cytatu mojego słuchacza.

Pierwsze wnioski

Nie jest to jedyna wypowiedź. Dysponuję innymi. Mam np. jedną wypowiedź krytyczną o zajęciach (w duchu konstruktywnym :) ) osoby nie tylko krytycznej, ale bardzo kompetentnej, w której pada jednak zdanie (zapewne na pociechę) o naszym  „nowym podejściu”.

A więc to rozstrzyga! Nasz odcisk palca, to nie pokazywanie nawet najbardziej nieznanych skrótów klawiszowych, funkcji i funkcjonalności. Bez tego daje się żyć. Można przecież to zawsze wyszperać w ogromnej bibliotece excelowej. W księgarniach tradycyjnych, internetowych i w bazach wiedzy.

Nasze pierwsze doświadczenie jest takie, że im wyższy poziom wiedzy i umiejętności analizy prezentował uczestnik, tym szybciej i pełniej doceniał nasze „nowe podejście”.

To, czego brakuje, to wizja procesu informatycznego skonstruowanego w środowisku informatycznym  – z integralnym składnikiem – Excelem. 

To podejście: architektura „optymalna”, której konkretną propozycję sformułowaliśmy i którą ćwiczymy na zajęciach - zostało zgodnie przyjęte, jako "nowe".

Myśmy tak właśnie to widzieli. Jeśli byśmy się zniechęcali wypowiedziami recenzentów *, to nasi uczestnicy nie to, że nas uspokoili. Oni nas zobowiązali, żeby to podejście przedstawiać, rozwijać i doskonalić.

Musimy nauczyć naszych słuchaczy nie – Excela, VBA lub SQLa. Musimy ich nauczyć podejścia, jak organizować te i inne narzędzia i umiejętności - w proces analizy umieszczony w „optymalnej” architekturze środowiska informatycznego. Wiecie jakiej. SOA. :)

Zakończenie: Podejście procesowe


Podejście „procesowe” do analizy w Excelu wymaga wypracowania:

1) koncepcji tego procesu (co się będzie kryło pod „dwoma kliknięciami”),
2) architektury środowiska: (kluczowe składniki i ich wzajemne relacje, z Excelem, integralnym składnikiem środowiska a nie marginalizowanym wyrzutkiem) ,
3) założeń działania na platformie analizy, by ten proces realizować i wykorzystać jego atuty (kompetencje analizy na platformie)

Jeśli uważnie przeanalizujemy te warunki, stanie się oczywiste, że żaden specjalista BI, informatyk ani pyszny z powodu swoich kompetencji ale bezmyślny metodologicznie power – user nie pomoże analitykowi. Analityk musi sam sobie pomóc.

Edycja II studiów trwa. Będziemy raportować.

-------------------------------------------------------------------------------------

* ”Poganie” czyli:
·        tzn. „profesjonaliści” spod znaku BI – czyli:
o   konsultanci,
o   prezenterzy na pokazach perswazyjnych o wyższości BI nad resztą świata,
o   informatycy
·        oraz różne osoby dumne z powodu przebywania w tak wytwornym towarzystwie, zwani w literaturze wdzięcznym terminem „pożyteczni idioci”
a nawet
·        inne trolle z cenzusem i z profesjonalnymi profilami, 
z    z których niektórzy, co bardziej zawzięci przedstawiciele, sprowokowani lub nie, wykazują zadziwiającą agresję posuwając się do szczawiowej frazy(„kłamstwo i pie…!”), okazując pogardę („fałszywy specjalista”) lub lekceważenie („wynalazek koła”). 

poniedziałek, 17 września 2012

Kultura informatyczna analityków


Na marginesie rozważań nad
Minimum kompetencyjnym na Studium Podyplomowym

Ms Excel w Controllingu dla zaawansowanych


Startujące w październiku Studium o powyższym tytule ma za cel, według sformułowanego przez Gospodarza terminu - „wykształcenie świadomego informatycznie controllera/analityka” (biznesowego - dopisek mój).


„Świadomość informatyczna”, a może raczej, kultura informatyczna – to pewien zestaw wyuczonych, przyswojonych i funkcjonujących już niemal odruchowo, bez wysiłku, umiejętności i wynikających z nich zachowań w codziennej praktyce biznesu.

I tak właśnie jest pomyślana misja autorów Studium: kształtować kulturę informatyczną analityków.

Kształtować, a może raczej przekształcać ją w kierunku, który osobistym zdaniem tychże autorów, zdaniem ukształtowanym w toku biznesowych doświadczeń, zapewnia nie tylko lepsze, efektywne wyniki ich pracy ale może przede wszystkim przywraca poczucie ładu i harmonii w środowisku, w którym działają.

Świat nie jest doskonały. Zdajemy sobie z tego sprawę. Nie twierdzimy, że nasze podejście jest doskonałe. Ale twierdzimy, że ma ono kilka cech, które sprawiają, że to podejście jest lepsze od tych obecnie obowiązujących.

Jest podejściem realistycznym.

Korzystamy z dostępnych zasobów, staramy się złapać właściwy rytm biznesu oraz dotrzymujemy słowa.
1. Wszystkie zasoby, którymi dysponuje organizacja są dla nas do wykorzystania. Możemy je wykorzystać, ale możemy się bez niektórych z nich obejść. Są bowiem czasem przeszkody pozamerytoryczne. Mówi się trudno. I próbuje się inaczej. 

Ale najważniejszym zasobem firmy są umiejętności kluczowych pracowników. Jedną z kluczowych kategorii jest, a właściwie powinien być, analityk biznesowy. I te zasoby – tym razem poprzez to studium będziemy się starali uruchomić.

2. Bierzemy pod uwagę wymagania czasowe biznesu nie tylko w zakresie szybkości procesora, wielkości dysków, albo szerokości pasma łączy. Ale przyznajemy, że te względy załatwiają za nas lepiej firmowi informatycy.

Bierzemy pod uwagę przede wszystkim względy dynamiki zmian w realnym biznesie. Proponujemy podejście, które za tą dynamiką zmian rzeczywiście nadąża. I nie zostawia tego problemu na łaskę rozwiązań awaryjnych.

3.  I wreszcie, nie obiecujemy gruszek na wierzbie. Nie proponujemy ostatecznego rozwiązania idealnego pulpitu. Albo doskonale elastycznego, globalnego generatora idealnych raportów. 

Obiecujemy opisać optymalną architekturę informatyczną analiz i wykształcić specjalistę, który potrafi ją kształtować i użytkować, jako pełnoprawny uczestnik procesu produkowania informacji przydatnej dla zarządzania.


Jak to osiągnąć? O kim marzymy, jako o idealnym uczestniku tych kursów?

Kultura informatyczna,  rozumiana, jako ów „zestaw wyuczonych, przyswojonych i funkcjonujących już niemal odruchowo, bez wysiłku, umiejętności” korzystania z dobrodziejstw informatyki w biznesie  ciągle wzrasta. To widać gołym okiem.

Od dziesięcioleci nie spotkaliśmy na przykład osoby, która nie zna Excela. Od lat nie musimy tłumaczyć, co to jest funkcja, adres, łącze, nawet tabela przestawna. 

Zdarza się coraz częściej, że ktoś podnosi rękę, gdy pytamy na naszych kursach, kto słyszał o kwerendzie, o kwerendzie internetowej, o kluczu, o bazie danych.

Ale zawsze musimy objaśniać to wszystko niejako na nowo. Układać w system. W logiczny ciąg elementów właściwie i celowo poukładanych w całość, mającą znamiona dobrej architektury.

I zawsze spotykamy się z radosnym zdumieniem. To takie logiczne, proste i użyteczne. Tak niewiele trzeba. Dlaczego nikt nam nie powiedział?

No to my powiemy.

To o kim marzymy?

Idealny uczestnik, to ktoś nie tyle znający Excela, co rozumiejący podstawy analizy, problemy, które go uwierają, gdy używa najlepszego na świecie systemu BI, żeby wyeksportować kilka ważnych, „szerokich” tabelek. 

I potem wstydliwie przejść do Excela, żeby zrobić raport, którego jego szef potrzebuje na wczoraj.

Jeżeli ktoś uważa, że BI załatwia wszystko najlepiej, że wystarczy wywołać odpowiedni raport naciskając odpowiednią ikonkę, a w najgorszym wypadku, uruchomić  „generator raportów” i zdefiniować ten raport, jeżeli ktoś dysponuje tak wspaniałym systemem, życzymy mu wszystkiego najlepszego. Nie mamy mu nic do zaproponowania.

Jeśli jednak ktoś nie ma takiego szczęścia, jeśli raporty w jego systemie są „prawie dobre”, ale brak im pewnego elementu i dlatego (ze wstydem) musi on uruchamiać Excela i robić ten raport od nowa, to nasze Studium jest właściwym remedium. 

Leczymy z kompleksu, uczymy informatyki tak, żeby mógł on żądać od informatyków i instalatorów BI uwzględnienia jego potrzeb i żeby umiał kształtować swoje raporty, jako integralną część architektury analiz, a nie pogardzaną i wstydliwą gorszą część - „frond – end”, do której się eksportuje wyniki z tej lepszej części struktury.

No dobrze, ale jaki ma być ten uczestnik?

Właściwie, nie mamy wymagań.  Excela każdy zna i prawie nikt z naszych uczestników nie wie tego, co jest istotne dla celu sformułowanego wyżej: umieć kształtować, jako integralną część architektury analiz.

I tego nauczymy.

środa, 18 lipca 2012

Jako współautor koncepcji i programu, zapraszam: Studia podyplomowe we Wrocławiu


MS Excel w controllingu dla zaawansowanych



To co się tu wypisuje, jak się orientuję, niezbyt jest zrozumiałe.

Cierpliwości.
Pomału to wszystko rozplączemy i na tym blogu.

Jeśli ktoś jednak jest bardzo niecierpliwy i chce trochę zainwestować w siebie, to ma szansę.
Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu docenił nasze podejście i podjął z nami współpracę.

Będziemy głosić nasze idee obok takich tuzów informatyki ekonomicznej, jak prof. Andrzej Bytniewski oraz controllingu, jak dr Jerzy Mońka.

Zapraszamy!
Przypis 17 września 2012:
Miejsc już prawie nie ma. Ale mozna jeszcze próbować...

MS Excel w controllingu dla zaawansowanych

A oto nasze referencje, publikowane na stronie Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu:

Mgr inż. Wojciech Gardziński - właściciel firmy AFIN (Wrocław), producenta Systemu Analizy Ekonomicznej AFIN.NET (ponad setka wdrożeń), opartego o technologię i środowisko arkusza kalkulacyjnego Microsoft Excel, autor wielu publikacji, referatów, programów szkoleniowych z zakresu Excela, Accessa i jego wykorzystania w zarządzaniu, w szczególności w dziedzinie controllingu finansowego.


Referencje akademickie
  • Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu – trener na studiach podyplomowych „Controlling wspomagany komputerowo”
  • Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu - szkolenia dla kadry dydaktycznej i bezpłatne udostępnienie narzędzia dydaktycznego AFIN.NET – dla celów nauczania controllingu na bazie programu MS Excel
  • Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu - współpracy z Kołem Naukowym Controllingu „Conto”
  • Politechnika Opolska – współpraca z Wydziałem Zarządzania i Organizacji Produkcji – prowadzenie zajęć „Laboratorium analiz ekonomiczno-finansowych” na kierunku Rachunkowość i Finanse
  • Politechnika Opolska - Koło Naukowe Rachunkowości i Finansów„Arafin” – udostępnienie narzędzia AFIN.NET oraz zajęcia seminaryjne
  • Uniwersytet Łódzki i Infor Training – Podyplomowe Studium Finansów i Rachunkowości, prowadzenie zajęć laboratoryjnych „Excel – platforma analiz biznesowych”. Współautor programu.
     
Referencje biznesowe
  • Ponad 100 klientów narzędzia controllingowego AFIN.NET, w tym m.in. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – 14-letnia współpraca,
  • PKP Energetyka S.A. – Projekt, wdrożenie oraz zapewnienie narzędzia (AFIN.NET) dla „Platformy Business Intelligence”, obejmującej centralę i wszystkie oddziały (16) firmy oraz wszystkie dziedziny tematyczne analizy biznesowej, merytoryczny projekt hurtowni danych, w tym serwer OLAP.
  • PGE Elektrownia Opole S.A. – informatyzacja raportowania finansowego – współpraca 12-letnia
  • CEMEX S.A. – wdrożenia AFIN.NET, szkolenia, wdrożenia systemów „na zamówienie” – współpraca 14-letnia, wielokrotnie przerywana (sic!) ze względu na zmiany właścicielskie oraz wznawiana, dostosowanie narzędzia do 4 różnych systemów ERP
  • PGNiG Zakłady Gazownicze w Zabrzu (jeden z największych ZG w Polsce) i Opolu – pełne raportowanie finansowe – współpraca 5-letnia, do momentu odgórnej zmiany systemu ERP i monopolizacji informatyki
  • Ponadto: Klientami AFIN.NET jest 7 spółek, notowanych na WGPW, 3 przedsiębiorstwa z branży energetycznej oraz jedna z branży telekomunikacyjnej
  • Narzędzie współpracuje z ponad 50 różnymi systemami ERP i wieloma typami baz danych
    AFIN.NET posiada klientów za granicą, m.in. w USA
Mgr inż. Krzysztof Rumiński – z wykształcenia inżynier mechanik. Ukończone studia doktoranckie z zakresu Mechanika Stosowana. Specjalista mechaniki stosowanej i metod numerycznych w projektowaniu. W 1979 roku otrzymał Nagrodę Ministra za zasługi dla Przemysłu (metoda szkoleniowa „Discovery Day”). Posiada kwalifikacje księgowego, analityka i informatyka. Zna języki programowania: Visual Basic for Application, Visual Basic Net, Clipper, Fortran, PL/I. Autor jednego z pierwszych programów księgowych na mikrokomputery, wyposażonego w generator raportów finansowych „Finka 2000”.

Współpracował przy projekcie systemu analiz finansowych AFIN, w którym to systemie są zrealizowane niektóre jego pomysły, jako istotne części systemu.

Realizator wdrożeń Business Intelligence, z zastosowaniem standardowych narzędzi analizy (Excel, Access), oprogramowania specjalizowanego i dodatkowego, na platformie serwerowej (Oracle, MS SQL) z użyciem platformy portalowej SharePoint.

Referencje akademickie:
  • Uniwersytet w Białymstoku – zajęcia z Podstaw Informatyki na Podyplomowym Studium Rachunkowości przy według programu swojego autorstwa.
  • Uniwersytet Łódzki i Infor Training – zajęcia laboratoryjne „Excel – platforma analiz biznesowych” na Podyplomowym Studium Finansów i Rachunkowości. Współautor programu. Asystent promotora jednej z prac dyplomowych.
  • Instytut Lotnictwa – kierowanie zespołem definiującym model obliczeniowy MES i wykonującym obliczenia części silników lotniczych
Referencje w zakresie nadzoru informatycznego i konsultingu – koordynacja wdrożeń zintegrowanych systemów zarządzania i konsultacje:
  • Ministerstwo Infrastruktury – wdrożenie systemu Egeria
  • Ministerstwo Gospodarki - wdrożenie systemu Egeria oraz systemu Lotus Domino i MIS, koncepcja i nadzór nad wdrożeniem systemu rejestracji wniosków unijnych
  • Analiza i ekspertyza informatyzacji Polskiego Radia (współpraca)
  • Analizy i ekspertyzy informatyczne w firmach prywatnych, spółdzielniach, instytucjach
  • Analizy przedwdrożeniowe oraz wdrożenia systemów Profit, Symfonia, Intact
Referencje biznesowe:
  • Około 200 wdrożeń systemu finansowo-księgowego „FINKA 2000” w firmach i instytucjach, m.in. w: Wydawnictwo Infor (instalacja wielostanowiskowa), Zakłady Remontowe Hutnictwa (6 zakladów), ZM Ursus (Instalacja na 40 stanowisk)
    Polskie Zaklady Optyczne (instalacja wielostanowiskowa), Fabryka Kabli Będzin (instalacja wielostanowiskowa)
    Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (8-letnia współpraca do czasu monopolizacji informatyki przez firmę Oracle)
  • Wdrożenia systemu analiz finansowych AFIN, współpracującego z różnymi systemami finansowo-księgowymi
  • PKP Energetyka S.A. – Analiza wdrożeniowa, współpraca z autorem oprogramowania dla zapewnienia korporacyjnego charakteru narzędzia, koordynacja wdrożenia dla „Platformy Business Intelligence”
  • Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – instalacja i wdrożenie systemu Systemu Analiz Finansowych AFIN i współpraca przy jego pielęgnacji i eksploatacji, przełączając go na kolejne systemy finansowo-księgowe: Finka, Softman, Oracle Financial. Analiza bazy danych systemu Oracle F. Opracowanie pośredniej warstwy danych (dziedzinowa hurtownia danych), stanowiących źródło danych dla analiz finansowych

     
Wspólne dokonania autorów – współpraca w formie nieformalnej spółki autorskiej WG&KR (od 2002)


Referencje szkoleniowe

 
  • Projekty i realizacja szkoleń – ok. 200 realizacji, 2000 uczestników z 700 firm
  • MS Excel - Platforma Analiz Biznesowych
  • VBA dla analityków biznesowych
  • SQL dla analityków
  • MS Access dla analityków
Referencje naukowo-publicystyczne
  • Ponad 100 artykułów w czasopismach specjalistycznych, m.in. Controlling i Rachunkowość Zarządcza – 10 lat współpracy
  • Controlling i Rachunkowość Zarządcza - Cykl „Przegląd metod dostępu do danych” 4 artykuły (2001, WG).
  • Controlling i Rachunkowość Zarządcza - Artykuł problemowy „Integracja Systemów czy System Zintegrowany” (2002) – pionierskie ujęcie i uznanie Excela za główny składnik środowiska analitycznego firmy, obecnie (od 2009) znane pod nazwą „Microsoft Business Intelligence”
  • Controlling i Rachunkowość Zarządcza - Cykl „Dane w Excelu” 3 artykuły (2005)
  • Controlling i Rachunkowość Zarządcza - Cykl „Optymalna architektura środowiska analiz” 5 artykułów (2008-2009)
  • Controlling i Rachunkowość Zarządcza - Cykl „Problemy” 3 artykuły (2009)
  • Controlling i Rachunkowość Zarządcza - Cykl „Excel na poważnie” 2 artykuły (2010)
  • Controlling i Rachunkowość Zarządcza - Cykl „MS Query” 5 artykułów (2011)
  • Controlling i Rachunkowość Zarządcza - Porady – odpowiedzi na pytania czytelników
  • Gazeta Prawna - Cykl „Jestem Excel – znamy się?” 19 pełnostronicowych artykułów (2004)
  • Monitor Księgowego, 2 roczne cykle krótkich porad (2 strony) dla księgowych, razem ok. 50 artykułów (2005-2006)
    Wiele przedruków, m.in. na portalu tematycznym BI.PL www.bi.pl oraz w Internetowym Serwisie Controllera www.isc.pl
    Blogi tematyczne nt. wykorzystania Excela w controllingu
  • Publicystyka na tematycznych grupach dyskusyjnych
  • Kilkanaście publicznych wystąpień na konferencjach i seminariach naukowo-biznesowych, w tym najważniejsze to:
    Ryn, 2008 – Prezentacja autorskiej koncepcji, dot. architektury analiz biznesowych z wykorzystaniem programu Excel
    Infor, redakcja „Controllingu i Rachunkowości Zarządczej” – Prowadzenie trzech specjalistycznych spotkań pod nazwą „Klub Controllera”, „Wykorzystanie arkusza kalkulacyjnego Excel w controllingu” (współprowadzenie z drem Stefanem Olechem, ODiTK), 2004, „Optymalna architektura analiz”, 2010, Excel 2010 – Business Intelligence dla wszystkich”, 2011
  • Projekt, organizacja i realizacja dwóch edycji ogólnopolskiego konkursu dla controllerów pod egidą redakcji CiRZ na aplikację biznesową, wykorzystującą Excela (udział w jury, ufundowanie nagród)



 Wydawnictwo Helion - pliki przykładów z wydanych książek informatycznych, jak ściągnąć? Wpis nie sponsorowany Helion wydaje ważne dla mnie ...